sobota, 17 października 2009

Pozostał miesiąc :)

Ha! Dni, tygodnie i miesiące galopują, przesypują się miedzy palcami błyskawicznie. Jeszcze niedawno był sierpień, kiedy to ekscytowałam się kupnem biletu, a tu już tylko trzydzieści dni dzieli mnie od ujrzenia pana MM live. Precyzując, dokładnie za miesiąc to już będzie po koncercie i gdzieś się zamelinuję z innymi fanami przy piwku, rozpamiętując każdą minutę występu, czekając do rana na powrotny pociąg :P.
A dziś urządziłam sobie małe święto z okazji tej, jakby to ująć ‘miesięcznicy’ hehe. W moi przypadku oznacza to dobry film. Nie mogło być inaczej ;). Tym razem wieczór pełen emocji zapewniła soczysta porcja Tarantino. "Bękarty Wojny" na dużym ekranie to jest to. Przed momentem wróciłam z kina.